Jutro będzie normalnie

Misja. Jutro będzie normalnie.

Są takie noce, w których nie ma miejsca na rutynę.
Tej nocy każda minuta ważyła więcej niż sen, zmęczenie czy strach.
Nasz zespół transportował kilkuletnią dziewczynkę, której choroba odebrała to, co dla wielu z nas jest oczywiste — sprawnie działające narządy. Dwa z nich przestały pracować. Dwa muszą dostać drugą szansę.
Jedziemy do szpitala w stolicy.

Jest dawca.
Są dwa zdrowe narządy do przeszczepu.
W tym łańcuchu transplantacyjnym nie ma miejsca na błąd.
Każde ogniwo jest tak samo ważne — lekarze, koordynatorzy, dawcy… i my.
Bo bez bezpiecznego, szybkiego transportu nadzieja nie dojeżdża na czas.

Dziś byliśmy tym mostem między dramatem a szansą na życie.

Między „jest za późno” a „udało się”.
Prosimy — pomyślcie dziś o tej Małej Wojowniczce, o jej rodzinie i o wszystkich, którzy tej nocy czuwają, by jutro naprawdę mogło być normalnie. 🤍